W ramach letniej odsłony festiwalu WrocLove Fest do Wrocławia przyjechała Erykah Badu, artystka nazywana współczesną Billie Holiday i tytułowana Królową soulu. Wokalistka obdarzona niesamowitym głosem - śpiewa utwory na pograniczu soulu, r&b, alternatywnego hip-hopu.
Przed Eryką jako support śpiewała Marika - polska artystka soulowa. Nie wiem kto miał wpływ na wybór wokalistki - ja osobiście przed Eryką wolałabym zobaczyć Sistars, które podczas ostatniego Orange dały fenomenalny koncert !
A sama gwiazda ? No cóż - kazała na siebie czekać ponad godzinę ;-( ale było warto ! Świetne nagłośnienie, precyzja plus zgranie z całym zespołem - no i oczywiście wspaniały głos - pozwoliło wszystkim obecnym obejrzeć i usłyszeć świetny koncert. Wczoraj na Wyspie Słodowej przez 1,5 godziny zaśpiewała aktualne i te z lat dziewięćdziesiątych utwory. Dała się także poznać szerokiej publiczności jako świetna DJ-ka, doskonale sobie radząca ze sprzętem miksującym.
Przed jej koncertem mocno padało, ale ani deszcz, ani żadne burze (gdyby się pojawiły) nie byłyby w stanie przegonić fanów Badu. Jej muzyka i głos były tak magiczne, że niejedną osobę porwały do pląsów ;-)
W temacie stylizacji była jak zawsze konsekwentna - rozpuszczone, piękne włosy, oryginalny strój i dużo złotej biżuterii.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz